Praca zdalna z dzieckiem w domu

Praca zdalna z dzieckiem w domu. Nie narzekajmy tylko dbajmy o zdrowie!

Pandemia, która opanowała świat daje nam wszystkim czas do zastanowienia się nad tym co ważne w życiu. Zmusza do refleksji, każe zwolnić i dostrzec rzeczy na które wcześniej przez brak czasu nie zwrócilibyśmy może uwagi. Nie twierdzę, że to co w tej chwili się dzieje jest dobre, absolutnie! Staram się jednak żyć nadzieją i cieszyć się każdą chwilą spędzoną z moimi ukochanymi chłopakami. Widziałam już wiele wpisów i memów na temat home office z dziećmi w domu. Jedni narzekają, drudzy się śmieją, inni nawet rozpaczają. Bez przesady! To dla nas wszystkich nowa, przerażająca rzeczywistość, ale cieszmy się tym, że jesteśmy zdrowi i róbmy wszystko, aby tak pozostało, nawet kosztem siedzenia w domu. No cóż nie powiem, że jest to łatwe i proste, ale z doświadczenia wiem, że nie jest to niemożliwe. Dzisiaj przedstawię Wam moje sposoby na pracę z domu. Być może moje rady komuś z Was przydadzą się.

Dla mnie praca zdalna to chleb powszedni. Należę do tych szczęściar, których zawód można wykonywać niemalże z każdego miejsca. Ważne żebym miała Internet. Pracuję tak już od czerwca 2017 roku, więc można powiedzieć, że coś tam na ten temat wiem, skoro efektywnie pracuję w ten sposób. Dodatkowo od kwietnia 2018 roku pracuję z domu z dzieckiem. To była dla mnie nowa sytuacja i musiałam się do niej przyzwyczaić i dostosować. Udało się!

Organizuj po swojemu

Organizacja jest ważna, ba! Najważniejsza, czytam i czytam kolejne wpisy. No owszem zgadzam się jest bardzo ważna i wciąż się jej uczę, ale mam dla Ciebie wspaniałą wiadomość, bez niej też można całkiem nieźle funkcjonować. Ja osobiście nie lubię schematów i rutyny. No taki już ze mnie egzemplarz nie do podrobienia. Nie zrozum mnie źle, nie namawiam Cię do życia w chaosie, twierdzę jednak, ze możesz spokojnie eksperymentować i robić wszystko tak, aby było Ci wygodnie. Znajdź swój klucz, a zobaczysz, że praca zdalna stanie się naprawdę bardzo skuteczna.

Ja mam dwa planery Pani Swojego Czasu i korzystam w zasadzie tylko z tych narzędzi . Wiele osób je krytykuje, bo jak to zeszyt w kropki za ponad stówę. No i właśnie o to chodzi, ten kropkowy wynalazek pozwala mi na eksperymentowanie i doświadczanie ciągle nowych sposobów na planowanie zarówno życia zawodowego jak i prywatnego. To nic, że notatki w pierwszym planerze są od sasa do lasa, ważne, że są moje. Nikt mi nie podzielił stron w beznadziejne tabeleczki, jak coś jest schrzanione to jest to z pełną satysfakcją schrzanione przeze mnie. 

Ostatnio najlepszym dla mnie sposobem jest robienie co wieczór listy zadań dla większego porządku z podziałem na sprawy zawodowe i prywatne. I tu się dzieje magia. Nawet jak zapomnę do tej listy zajrzeć, a niestety zdarza się, to i tak robię to co zaplanowałam. Czasami aż nie wierzę, ale to prawda. Co sobotę robię listę tygodniową, zadań w ciągu tygodnia przybywa, ale to jest taki mój szlak najważniejszych priorytetów na następny tydzień.

Jaskiniowcom mówimy stanowcze precz

Jestem kobietą siedzącą większość czasu w domu, ale to nie znaczy, że mam wyglądać jak jaskiniowiec. Zawsze pamiętam, aby się przebrać z piżamy. Brzmi strasznie, ale to wcale nie jest śmieszne. Nasza płeć ma tendencję do destrukcyjnej mocy. Zawsze w pierwszej kolejności myślimy o innych, a potem dopiero o sobie, zdarza się nawet, że o sobie nie myślimy w ogóle. O nie drogie Panie musimy być trochę egoistkami, to ważne dla naszego zdrowia psychicznego. Tak więc co rano przebieram się w „normalne” ubranie takie w którym spokojnie pojechałabym do biura. Dla sprawniejszej procedury ciuchy dla siebie i Antka szykuję dzień wcześniej wieczorem. Nie będę Cię oszukiwać, że codziennie się maluję, ale czasami to robię. Udaje mi się, bo nie muszę uciekać po kątach przed synkiem. Robimy z tego zabawę, on jest moim Asystentem i podaje mi kolejne kosmetyki. Kreatywność uruchamia wiele możliwości na wspólne zabawy nawet z takich czynności.

Miejsce pracy

Zgadzam się z tym, że warto mieć wyznaczoną do pracy przestrzeń, ja taką mam. Trzymam tam mnóstwo rzeczy związanych z moją pracą, bo zawsze lubię mieć wszystko pod ręką. Wpadam w furię, gdy nie mogę czegoś znaleźć, albo usiądę już do biurka, a okazuję się, że muszę milion razy wstać, bo zapomniałam tego lub tamtego. Wychodzę jednak z założenia, że dbam o swój komfort. Więc jeżeli masz ochotę pracować w fotelu, na podłodze po turecku, na stojąco przy parapecie, to kto Ci zabroni? Przecież to twój dom i nikt nie będzie Ci mówił jak masz wykonać swoje zadania. Zachęcam jednak nawet jeśli miałoby to być kartonowe pudełko abyś miała rzeczy związane z pracą w jednym wyznaczonym miejscu.

Samodyscyplina

Posłuchaj, wszyscy jesteśmy dorośli prawda? No więc w czym problem. Trzeba sobie tylko wbić do głowy jedną podstawową zależność:

Wynagrodzenie dostajemy za wykonane zadania. Nie wykonasz zadań, no cóż to już Twój portfel.

Na pewno w warunkach domowych jest więcej tzw. Rozpraszaczy. Pranie, gotowanie, prasowanie, zmywanie, sprzątanie mogłabym wymieniać w nieskończoność, ale czy to da Ci zarobek? Czy to nie może poczekać na swój czas. Musisz zakodować sobie, że jeśli jest czas na pracę to nie istnieje nic innego. No chyba, że pracujesz w domu z dzieckiem to wyjątkowa sytuacja, która wymaga trochę więcej dyscypliny, bo kto jak kto, ale ten mały Bobo jest najważniejszy, więc logicznym jest, że jeśli coś mu się dzieje to odkładasz robotę i przenosisz zadania na kiedy indziej. Uwierz mi, że można i z tym sobie poradzić. Trudno to są sytuacje życiowe, jeżeli jednak nie będziesz odkładała zadań na ostatnią chwilę będziesz mieć bufor czasowy na takie nieprzewidziane atrakcje jak choroba maluszka.

Dom sprzyja również lenistwu. Co za bzdura! No dobra, czasami możesz zmienić plan i zadecydować, że ok dzisiaj tego nie zrobię, ale pamiętaj, że takie sytuacje się nawarstwiają jak kurz za stara kanapą. A żeby ten kurz później ogarnąć będziesz potrzebowała mega mocnego odkurzacza, więc lepiej systematycznie sprzątaj go ściereczką.

Pamiętajcie jednak o tym, że samodyscyplina to nie samokatowanie się ponad siłę! Trzeba mieć też chwilę wytchnienia i odpoczynku, zwłaszcza teraz kiedy wszyscy boimy się.

Help! Niech mi ktoś pomoże!

Wsparcie to jest coś co Ci się należy i nie możesz wstydzić się o nie prosić. Wsparcie to najważniejsza rzecz ułatwiająca Ci życie. Nie jesteś robotem, naprawdę czasami musisz odpocząć. Poza tym gdy jesteś zmęczona poziom twojej frustracji rośnie. Nie bądź jak Zosia Samosia. Jeżeli ktoś oferuje Ci swoją pomoc skorzystaj, dla niego to też na pewno przyjemność pomóc Tobie.

Wiem, że nie każdy ma taką możliwość i jest m iż tego powodu bardzo przykro. Ja jestem w o tyle komfortowej sytuacji, że mam wspaniałego męża. Nie dość, że przystojny to wyśmienicie gotuje i piecze. Jest niesamowity i cudowny. Codziennie mnie wspiera i wiem, że zawsze mogę na niego liczyć w każdej sytuacji. Jest też najfajniejszym tatą na świcie, Antek to też szczęściarz!

Do brzegu, pamiętajcie jeżeli potrzebujecie pomocy i macie możliwość to proście o nią to nic nie kosztuje, a może wiele zmienić. Zwłaszcza teraz gdzie oprócz codziennych obowiązków  i pracy zawodowej ogarnia nas panika i martwimy się co będzie jutro.

A co z dzieckiem?

Trzeba zamknąć w komórce pod schodami. Dla niemowląt świetnie się sprawdza w tej sytuacji kosz Mojżesza dla starszych You Tube i Świnka Pepa.

Oczywiście żartuję. No cóż łatwo nie jest, ale też praca z dzieckiem w domu nie jest niemożliwa. U nas jej struktura uzależniała się od wieku Antoniego. Prawda jest jednak taka, że aby pracować z domu z dzieckiem trzeba ułożyć sobie codzienny rytm i do niego dostosowywać swoje obowiązki. Podziel zadania na te które zajmują Ci najmniej czasu i na te którym musisz poświęcić godziny. Kup dobre słuchawki i telefony wykonuj na spacerze z dzieckiem. W porze drzemki weź się za najtrudniejsze sprawy, ale wcześniej przygotuj się do nich np. naszykuj sobie potrzebne materiały żeby już nie tracić na to czasu.

Prezent dla Was od Tośkowa

A na koniec w prezencie od naszego ukochanego Tośkowa – inspiracje na zabawy dla dzieci w wieku do 3 lat w domu. Plik możecie pobrać tutaj wydrukować i powiesić np. na lodówce.

Dodaj komentarz